W 1920 roku Wojsko Polskie używało uzbrojenia pochodzącego z trzech armii zaborczych, zakupów zagranicznych, dostaw alianckich i zdobyczy wojennych. Powstała w ten sposób mozaika obejmująca co najmniej kilkadziesiąt wzorów broni, wiele systemów konstrukcyjnych i kilka niezamiennych kalibrów amunicji.
Armia tworzona w warunkach wojny
Odrodzone państwo nie odziedziczyło własnego, rozwiniętego przemysłu zbrojeniowego. Wojsko Polskie powstawało w czasie walk o granice, a jego szeregi zasilali żołnierze służący wcześniej w armii rosyjskiej, austro-węgierskiej i niemieckiej, a także w polskich formacjach tworzonych we Francji, Rosji i Wielkopolsce.
Każda z tych grup wnosiła własne regulaminy, doświadczenia i sprzęt. Armia Błękitna generała Józefa Hallera przybyła z bronią francuską, natomiast oddziały formowane na ziemiach dawnego zaboru pruskiego dysponowały głównie uzbrojeniem niemieckim. W walkach na wschodzie zdobywano broń rosyjską, a braki uzupełniano zakupami między innymi we Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech i na Węgrzech.
Skąd pochodziło uzbrojenie Wojska Polskiego?
W 1920 roku nie dało się jeszcze oprzeć armii na jednym modelu wyposażenia. Broń napływała różnymi drogami, często w niewielkich partiach i w odmiennym stanie technicznym. Najważniejsze źródła zaopatrzenia były następujące:
- Spadek po zaborcach – karabiny i karabiny maszynowe przejęte podczas rozbrajania wojsk niemieckich i austro-węgierskich oraz z pozostawionych magazynów.
- Dostawy Armii Błękitnej – francuskie karabiny, karabinki, karabiny maszynowe, artyleria, samoloty i czołgi Renault FT.
- Zakupy zagraniczne – broń i amunicja sprowadzane w ramach działalności Polskiej Misji Wojskowej Zakupów.
- Darowizny i demobil – między innymi francuski i brytyjski sprzęt przekazywany po zakończeniu I wojny światowej.
- Zdobycz wojenna – uzbrojenie odebrane Armii Czerwonej, wojskom ukraińskim i innym formacjom walczącym na wschodzie.
Wojna polsko-bolszewicka stale zmieniała stan wyposażenia. Straty wymuszały szybkie zakupy, a zwycięskie operacje przynosiły zdobycz, której nie zawsze można było od razu włączyć do służby. Sprzęt bywał uszkodzony, brakowało części zamiennych, a żołnierze często musieli szkolić się na innym modelu niż ten, który później otrzymywali na froncie.
Karabiny i karabinki piechoty
Podstawową bronią polskiego piechura był karabin powtarzalny. W dokumentach i praktyce występowały również karabinki, czyli krótsze i lżejsze odmiany broni przeznaczone przede wszystkim dla kawalerii, artylerzystów, kierowców oraz obsług broni zespołowej. Różnica nie dotyczyła wyłącznie długości. Karabinek był wygodniejszy w ruchu, lecz zwykle miał krótszą lufę i inne właściwości użytkowe.
Najważniejsze modele używane przez Wojsko Polskie przedstawia poniższe zestawienie:
| Model | Kraj pochodzenia | Kaliber |
|---|---|---|
| Mauser wz. 1898 | Niemcy | 7,92 mm |
| Mosin wz. 1891 | Rosja | 7,62 mm |
| Lebel wz. 1886/93 | Francja | 8 mm |
| Mannlicher wz. 1895 | Austro-Węgry | 8 mm |
| Berthier wz. 1907/15 i wz. 1916 | Francja | 8 mm |
| Lee-Enfield wz. 1914 | Wielka Brytania | 7,7 mm |
| Arisaka wz. 30 i wz. 38 | Japonia | 6,5 mm |
Mauser, Mosin, Lebel i Mannlicher
Mauser wz. 1898 był niemieckim karabinem powtarzalnym kalibru 7,92 mm. Miał pięcionabojowy magazynek i czterotaktowy zamek ślizgowo-obrotowy. W 1920 roku należał do najczęściej spotykanych karabinów, ale nie był jeszcze formalnie jednolitym uzbrojeniem całej armii. Trafiał do Polski z demobilu, zakupów i zdobyczy.
Mosin wz. 1891 kalibru 7,62 mm pochodził z armii carskiej, a później także z zasobów bolszewickich. W polskich rękach znajdował się przede wszystkim jako zdobycz wojenna. Jego amunicja nie pasowała do Mausera, co wymagało osobnego zaopatrywania jednostek wyposażonych w tę broń.
Lebel wz. 1886/93 i karabiny systemu Berthier przybyły głównie wraz z Armią Błękitną. Lebel miał charakterystyczny rurowy magazynek pod lufą, natomiast Berthier korzystał z magazynka pudełkowego ładowanego za pomocą ładownika. W polskich oddziałach francuskie karabiny i karabinki występowały w dużych ilościach, ale używały odmiennej od Mausera amunicji 8 mm.
Mannlicher wz. 1895 był austro-węgierskim karabinem kalibru 8 mm, wyposażonym w dwutaktowy zamek. Teoretycznie pozwalał na szybsze przeładowanie niż konstrukcje czterotaktowe. W praktyce jego działanie pogarszało się przy zabrudzeniu mechanizmu. Karabinki Mannlichera znalazły później szerokie zastosowanie w kawalerii.
Dlaczego kaliber miał tak duże znaczenie?
Kaliber określał nie tylko średnicę pocisku, ale również rodzaj całego naboju. Nabój 7,92 mm do Mausera nie mógł zostać użyty w Mosinie kalibru 7,62 mm ani w Lebelu kalibru 8 mm. Nawet naboje o podobnym oznaczeniu, takie jak francuski i austro-węgierski nabój 8 mm, nie były wzajemnie zamienne.
Problem dotyczył także starszych konstrukcji. W magazynach znajdowały się jednostrzałowe karabiny Gras, Werndl i Berdan, zasilane amunicją elaborowaną czarnym prochem. Ich utrzymywanie oznaczało konieczność gromadzenia kolejnych rodzajów nabojów oraz wyposażania warsztatów w odmienne części i narzędzia.
Podczas porządkowania armii po wojnie wykazywano około 24 wzorów karabinów i 19 wzorów karabinków, reprezentujących wiele systemów konstrukcyjnych i kalibrów. W 1920 roku ta różnorodność była jeszcze większa, ponieważ wojna wymuszała przyjmowanie każdej sprawnej broni, bez względu na jej pochodzenie.
Ciężkie i lekkie karabiny maszynowe
Broń maszynowa wspierała piechotę ogniem ciągłym. Ciężkie karabiny maszynowe ustawiano zwykle na podstawach i wykorzystywano do obrony stanowisk oraz osłony ruchu pododdziałów. Lekkie i ręczne karabiny maszynowe mogły towarzyszyć piechocie podczas natarcia.
Najważniejsze ciężkie karabiny maszynowe używane w Wojsku Polskim przedstawia tabela:
| Model | Typ chłodzenia | Typowe źródło pozyskania |
|---|---|---|
| Maxim wz. 1910 | Wodne | Zdobycz rosyjska i bolszewicka |
| Maxim wz. 1908 | Wodne | Armia niemiecka i magazyny zaborcze |
| Schwarzlose wz. 1907/12 | Powietrzne | Spadek po Austro-Węgrzech |
| Hotchkiss wz. 1914 | Powietrzne | Dostawy i zakupy z Francji |
| Vickers wz. 1909 | Wodne | Dostawy brytyjskie |
Maxim wz. 1910 kalibru 7,62 mm był jednym z najważniejszych zdobycznych cekaemów. Umieszczano go na ciężkiej podstawie kołowej Sokołowa, a lufę chłodzono wodą. Zestaw z podstawą był bardzo ciężki, ale pozwalał prowadzić długotrwały ogień.
Wojsko Polskie używało także niemieckich Maximów wz. 1908, zwykle oznaczanych jako MG 08. Strzelały amunicją 7,92 mm, a więc inną niż rosyjski Maxim wz. 1910. Konstrukcyjnie broń była podobna, lecz zapasy taśm i nabojów nie mogły być automatycznie wymieniane między wszystkimi egzemplarzami.
Francuski Hotchkiss wz. 1914 miał chłodzoną powietrzem, ciężką i użebrowaną lufę. Zasilano go metalowymi taśmami, odmiennymi od parcianych taśm używanych w Maximach. Z kolei austriacki Schwarzlose działał na innej zasadzie niż konstrukcje Maxima i również wymagał osobnego zaplecza technicznego.
Wśród lekkiej broni maszynowej znajdowały się francuskie CSRG, niemieckie MG 08/15 oraz brytyjskie Lewis wz. 1915. CSRG, nazywany w Polsce rkm-em Chauchat, był stosunkowo lekki i zasilany magazynkiem. Lewis korzystał z charakterystycznego magazynka dyskowego. Niemiecki MG 08/15 zachowywał wodne chłodzenie lufy, przez co był cięższy od typowych ręcznych karabinów maszynowych.
Artyleria i broń pancerna
Artyleria była jednym z najlepiej rozwijanych rodzajów uzbrojenia Wojska Polskiego. Najważniejszą armatą polową stała się francuska armata Schneider wz. 1897 kalibru 75 mm. Pierwsze działa przybyły wraz z Armią Błękitną, a kolejne kupowano we Francji. W 1920 roku stanowiły podstawę wsparcia ogniowego piechoty.
Polskie oddziały wykorzystywały również działa pochodzenia rosyjskiego i austro-węgierskiego. Wśród nich znajdowała się:
- armata polowa wz. 1902 kalibru 76,2 mm, nazywana „putiłowką” lub „armatą prawosławną”, zdobywana na armii carskiej i bolszewickiej;
- haubica polowa 100 mm wz. 1914/19 produkcji zakładów Škoda;
- moździerze 75 mm, 75,8 mm i 81 mm, używane do zwalczania umocnionych stanowisk piechoty.
Broń pancerna była nieliczna, ale stanowiła ważne uzupełnienie piechoty. Z Armią Błękitną przybyły francuskie Renault FT, lekkie czołgi z dwuosobową załogą, obrotową wieżą i uzbrojeniem w działko 37 mm albo karabin maszynowy. W sierpniu 1920 roku ich kompanie uczestniczyły w walkach między innymi w rejonie Radzymina.
Wojsko Polskie wykorzystywało też samochody pancerne, w tym zdobyczne wozy rosyjskie i brytyjskie Austiny. W kraju zbudowano samochód pancerny Ford FT-B, znany również jako Ford model 1920. Konstrukcję opracował Tadeusz Tański, wykorzystując podwozie Forda T oraz pancerne elementy dostępne w warsztatach.
Istotnym środkiem walki były pociągi pancerne. Łączyły lokomotywy, opancerzone wagony artyleryjskie, wagony z karabinami maszynowymi i wozy przeznaczone do przewozu piechoty. Ich przydatność wynikała z możliwości szybkiego przemieszczania ciężkiej broni wzdłuż sieci kolejowej.
Lotnictwo i kawaleria
Lotnictwo polskie składało się z wielu typów samolotów pochodzących z przejętych baz, zakupów i dostaw zagranicznych. Najważniejsze zadanie stanowiło rozpoznanie, obserwacja ruchów przeciwnika i przekazywanie informacji dowództwu. W użyciu znajdowały się między innymi niemieckie Fokkery D.VII, samoloty Hansa-Brandenburg oraz Rumpler.
Fokker D.VII był samolotem myśliwskim uzbrojonym w dwa karabiny maszynowe. Część maszyn zdobyto w Wielkopolsce, kolejne zmontowano z dostępnych części, a następne zakupiono za granicą. Nie tworzyły jednak jednolitego systemu lotniczego, ponieważ polskie eskadry korzystały z wielu konstrukcji i silników.
Kawaleria zachowała tradycyjne uzbrojenie w postaci szabli i lanc, ale jej podstawową bronią palną pozostawały karabiny i karabinki. Wsparcie zapewniały karabiny maszynowe przewożone na taczankach. W niektórych jednostkach występowały także starsze karabinki jednostrzałowe systemu Gras.
Jak rozpoczęto ujednolicanie uzbrojenia?
Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej można było przejść od doraźnego gromadzenia sprzętu do planowej reorganizacji. W 1921 roku zdecydowano, że podstawowym systemem broni strzeleckiej Wojska Polskiego będzie Mauser kalibru 7,92 mm. Za wyborem przemawiały jego właściwości, duża liczba dostępnych egzemplarzy oraz możliwość uruchomienia produkcji w kraju.
Znaczenie miała decyzja Rady Ambasadorów z 10 marca 1921 roku, na mocy której Polsce przekazano urządzenia pruskiego Arsenału Królewskiego w Gdańsku. Wyposażenie przeniesiono do Warszawy, gdzie rozpoczęła działalność Państwowa Fabryka Karabinów. Produkcja krajowa pozwoliła stopniowo ograniczać liczbę typów broni i budować własne zaplecze naprawcze.
Armia Polska w 1920 roku walczyła więc za pomocą sprzętu bardzo różnorodnego, lecz dostępnego tu i teraz. Jej największym problemem nie był brak pojedynczego nowoczesnego modelu, ale konieczność dostarczania właściwej amunicji, części i obsługi do wielu systemów jednocześnie. Dopiero powojenna standaryzacja, rozpoczęta od wyboru Mausera, pozwoliła ten chaos stopniowo uporządkować.